Starsze pokolenie a nowa technologia – oczami nastolatka.

Od jakiegoś czasu obserwuję krytykę nakierowaną na nowe technologie i zastanawiam się czym jest ona spowodowana. Zauważyłam, że jej twórcami i odbiorcami jednocześnie są głównie starsze pokolenia. Wielu młodych ludzi skarży się, że gdy do ich opiekunów dociera informacja o zagrożeniach płynących z nowych technologii, to w najlepszym razie starają się ich przekonać „jakie to wszystko jest niebezpieczne” powielając zasłyszane slogany ale najczęściej przeprowadzają szturm przy użyciu, jakże zapewne znanych naszym czytelnikom słów: „odejdź od tego komputera, pouczyłbyś się”, ”wyjdź z tych Internetów bo sobie oczy wypalisz”, ”Ty tylko grasz i grasz, zrobiłbyś coś pożytecznego”. Czy coś dadzą im tłumaczenia, że dopiero co usiadłeś przed komputerem lub zajmowałeś się aktualnie czymś pożytecznym? Raczej nie. Komputer musi być wyłączony tu i teraz, a po upewnieniu się, że już nie marnujesz czasu przed ekranem, co robi Twój opiekun?… „rozpłaszcza się” na swojej kanapie, kieruje oczy w swój własny ekran i delektuje się kolejnym odcinkiem ulubionego serialu, jednocześnie mrucząc pod nosem o zagrożeniach najnowszej technologii.

Dlaczego tak jest? Przecież kiedyś sami byli młodzi, żyli w czasach w których „trąbiono” o zagrożeniach telewizji a dziś wygodnie ignorują to wszystko przerzucając ówczesne skargi na kolejny krok ewolucji medialnej – komputer i telefon. O ile nie zaprzeczam, że nadmierne korzystanie może być szkodliwe – z wszystkiego przecież trzeba korzystać z umiarem – to jednak mam wrażenie, że dużo osób w podeszłym wieku w pełni nie zdaje sobie sprawy z tego, jak daleko zaszła technologia.

Dzisiaj telefon i komputer nie służą już tylko do pracy i rozrywki, teraz mogą pełnić także funkcję zarówno książki z której czerpiesz wiedzę jak i całego studia w którym samodzielnie tworzysz własną muzykę i dzielisz się nią ze światem. Wiele razy spotkałam się z ich strony z zarzutami, iż nowa technologia „ogranicza kontakty międzyludzkie”. Musze powiedzieć, że nie zgadzam się z tym kompletnie. Trzeba pamiętać, iż Internet jest tylko narzędziem z którego możemy korzystać, a nie wirtualnym światem kompletnie oddzielonym od rzeczywistości. Jak każde narzędzie możemy je wykorzystywać poprawnie jak i nie, a poprawne jego użycie pomaga nam utrzymać kontakt z rówieśnikami oraz nawiązywać nowe z ludźmi znajdującymi się nawet na drugim końcu globu. Niesamowite, prawda? Czy jest to taki sam kontakt jak w prawdziwym życiu? Ani trochę, lecz nadal jest to lepsze niż nic – zwłaszcza w przypadku gdy mieszkamy od swojego znajomego spory kawał drogi lub chcemy spędzić wieczór w dużym gronie. Sama dzięki internetowi poznałam kilka wspaniałych osób a wielu innych dzięki niemu znalazło miłość swojego życia.
Pocieszające jest to, że coraz częściej starsze pokolenia podejmują próby zaakceptowania zachodzących zmian. Widoczne jest to chociażby na portalach społecznościowych takich jak Facebook, Skype czy Twitter, gdzie coraz więcej osób w podeszłym wieku zakłada sobie profil po to, aby utrzymać kontakt z dziećmi i wnukami. Po czasie odkrywają pozostałe zalety tak szkodliwej w ich dotychczasowej opinii technologii.
Kilka wad nie wystarczy aby odrzucić coś, co jak się okazuję było po prostu na pierwszy rzut oka zbyt skomplikowane i tak naprawdę jest to kolejnym krokiem technologicznym, a nie czymś co ma nam zastąpić prawdziwy świat.